Wciąż pędziła przed siebie nie zważając na nikogo, ani na nic. Stawiała swoje kroki zbyt pewnie. Zawsze była zbyt pewna swojej wygranej.
Jednego dnia cały jej świat legł w gruzach, pozostawiając po sobie tumany niewidzialnego kurzu, który ciężko osiada w płucach. Czy teraz doceni to, co najważniejsze?
A zegar nadal tyka i nie może spojrzeć wstecz. Tik-tak. Tik-tak. Nadszedł czas, by dostrzec więcej niż inni. Ale, czy nie będzie za późno? Tik-tak. Tik-tak.
jaaaaaaaaaaaaaaaraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam sięęęęęęęęęęęęęęęe *O* chuj, że jest tylko prolog XD ale się jaram tym opowiadaniem i wiem że mimo wszystko bedzie zawsze zajebiste *O* i nawet nie próbuj go chuju nie kończyć *O*
OdpowiedzUsuń